Nic nie daje mi takiej satysfakcji jak moment, gdy chwytam aparat i dokumentuję codzienność mojej rodziny. Te drobne chwile, które dziś mogą wydawać się zwyczajne, za kilka lat staną się bezcennymi wspomnieniami.
Dziś Emilka odkrywa nowe hobby – haftowanie. Spokojnie siedzi na kanapie, skupiona na precyzyjnych ruchach igły, powoli tworząc wzór na materiale. Uwielbiam ten moment koncentracji, tę iskierkę ciekawości w jej oczach. Mam nadzieję, że nie zrazi się zbyt szybko i będzie wytrwale ćwiczyć. Może stanie się to jej sposobem na relaks, może pasją na dłużej? Czas pokaże.
Dziś jednak najważniejsze jest to, że próbuje czegoś nowego, a ja mogę to uwiecznić na zdjęciu.