Od bardzo dawna nic nie pisałem. Najwyższa pora wrócić do tej formy wyrażania siebie, choćby tylko dla siebie i z powodów terapeutycznych. Pisanie pozwala uporządkować myśli, zrozumieć samego siebie i spojrzeć na pewne sprawy z dystansu. Otwartość w fotografii to także coś, co ostatnio zrozumiałem i chciałbym się tym podzielić. Może dzięki temu odnajdę nowe inspiracje, a może po prostu poczuję się lepiej.
Od kiedy zacząłem fotografować wiele lat temu, zawsze chciałem specjalizować się w jakiejś konkretnej niszy fotograficznej. Przez te wszystkie lata przeszedłem chyba wszystkie możliwe dziedziny fotograficzne: fotografię uliczną, ślubną, portretową, krajobrazową oraz fotografię ptaków. Miałem nawet epizod retro, gdy powróciłem do fotografii analogowej. Samemu wywoływałem i skanowałem filmy, co było niezwykłym procesem — wręcz rytuałem, który pozwalał jeszcze bardziej zanurzyć się w fotografii.






Ten rok dał mi wiele do myślenia. Zrozumiałem, że nie warto przypinać sobie łatek, przynajmniej w moim przypadku. Fotografowanie to coś, co daje mi szczęście, jednak zamykanie się w jednej niszy wypala mnie po jakimś czasie. Wczoraj fotografowałem ptaki, dziś uwielbiam tworzyć portrety swojego psa, Judo, a jutro być może będę fotografować coś zupełnie innego — coś, co dzisiaj nawet nie przychodzi mi do głowy.
Otwartość w fotografii to moje postanowienie na rok 2025. Dlatego nie będę się ograniczać ani narzucać sobie ram. Chcę eksplorować, odkrywać i świętować radość, jaką daje mi fotografia. Co więcej, może i pisanie znów stanie się ważnym elementem tej podróży? Czas pokaże.
Jak macie jakieś pytania lub chcecie pogadać o fotografii to zapraszam do siebie na Social Media lub kontaktu przez stronę.