Nie przepadam za wczesnym wstawaniem, ale dzisiejszy poranek był wyjątkowy. Śnieg utrzymał się przez noc, a wschodzące słońce rzuciło miękkie, ciepłe światło na biały krajobraz. To była chwila, której nie można było przegapić.

Nie zjadłem nawet śniadania – bałem się, że ta magia szybko zniknie. Wziąłem aparat, zawołałem Judo i ruszyliśmy na śnieżny spacer z psem. Jak zawsze, Judo okazał się idealnym modelem. Spokojnie usiadł na ścieżce wśród ośnieżonych drzew, a ja uchwyciłem tę chwilę.

Taki poranek przypomina mi, jak piękne potrafią być najprostsze momenty – wystarczy tylko sięgnąć po aparat i wyjść na zewnątrz. Dzisiaj mogę powiedzieć, że warto było wstać wcześniej.


Jeśli macie jakieś pytania lub chcecie pogadać o fotografii to zapraszam do siebie na Social Media lub kontaktu przez stronę.

Facebook

Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *